Kopalnia Ignacy, marzec 1945- 1967

 

Marzec 1945 roku zakończona zostaje druga wojna światowa na naszym terenie, wojska niemieckie opuszczają ziemie rybnicką i wodzisławską. Dawny dozór kopalni zabezpiecza ruch kopalni bez strat. Na polecenie Rybnickiego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego kierownictwo kopalni obejmuje zawiadowca inż. Władysław Koczurkiewicz (19.4.1945),dawny dyrektor kopalń księcia Pszczyńskiego( ukończył Akademię Górniczą w Leoben). Kierownikiem ruchu górniczego zostaje przed wojenny inżynier wentylacji Kopalni Ignacy inż. Hejnar Alojzy (2.4.1945)( ukończył Akademię Górniczą w Krakowie). Ruchem maszynowym kieruje Gotfryd Lippa(uratował kopalnię z pracownikami przed zatopieniem) potem Franciszek Adamczyk, a od 1.6.1945 Teodor Urbaniec. Kierownictwo administracji objął Karol Oleś, dawny pracownik kopalni. Kopalnia Ignacy nie miała osobowości prawnej w latach 1945-1950 i nie była samodzielnym zakładem. Księgowość, miernictwo i zaopatrzenie materiałowe do 1951 roku podlegało RZPW w Rybniku.

Na powierzchni kopalni zatrudnieni byli także niemieccy jeńcy wojenni w czasie 13.10.1945 do 12.3.1946. Był to obóz przy kopalni Ignacy.

 W dniu 25.10.1950 roku kopalnia uzyskała osobowość prawną i otrzymała nazwę  jako Przedsiębiorstwo Państwowe „Kopalnia Węgla Kamiennego Ignacy” i mogła działać wg rozrachunku gospodarczego.

Utworzono dział księgowo finansowy w dniu 22.9.1950 i  przeniesiono z RZPW na kopalnię Ignacy w tym celu 40 osób. Utworzono dział mierniczy z dawnym pracownikiem Karolem Michalikiem. Utworzono dział zaopatrzenia, planowania, pracy i płacy, personalny i jakości węgla.

Obszar górniczy w 1945 roku wynosił 5 077 257 m2 i obejmował pole Ignacy, Karol  i Pasza Omar (dawne pola kopalni). Przyłączono cześć pól i pokładów na obszarze kopalń Marcel , Rydułtowy i Rymer, a  na północy Szczęście Beaty i Jejkowice.

Od roku 1947 rozpoczyna się realizacja 3 letniego Planu Odbudowy Kraju. Inżynier Władysław Koczurkiewicz zostaje mianowany dyrektorem(4.12.1948). Kierownikiem administracji zostaje Augustyn Frydrych (1.5.1948), a  kierownikiem działu górniczego inż. Józef Sokołowski (3.10.1948) ( ukończył AG w Krakowie). Od 16.10.1949 stanowisko to obejmuje inż. Franciszek Soja celem usprawnienia wentylacji i transportu węgla za pomocą szybików. Kierownikiem działu maszynowego został Kazimierz Kłosowski (1.1.1947) W latach 1953-1955 na kopalni nadsztygarem w dziale elektrycznym była Pani inż. Maria Dmowska. 

Ukończono pogłębianie szybu Głowacki do poziomu 400m, drążono przekopy na południe i północ (poziom 400m), które do roku 1988 były głównymi drogami transportu. Przygotowano obydwa szyby Głowacki i Kościuszko do obsługi kopalni do poziomu 400m.

W 1945  roku wydobyto 213 324 tony węgla przy 1306 robotnikach i 93 urzędnikach , a w 1950 wydobyto 717 496 ton przy 1790 robotnikach i 169 urzędnikach. W 1955 roku wydobyto 948 000 ton, przy załodze 2576 pracowników.

Rok 1948 górnicy i mechanicy na poziomie 400m . Pierwszy z prawej Józef Konieczny- sztygar oddziału maszynowego, z lewej strony sztygarzy oddziału górniczego.

 

 

W dniu 1.3.1953 utworzono stanowisko Nacz. Inżyniera został nim  mgr inż. Stanisław Bonczek,( w środku na zdjęciu powyżej), który ukończył Akademię Górniczą w Austrii i był nim do dnia 31.3.1961 roku.

Następne lata to 6 letni plan przebudowy kraju i wzmożone nakłady na uprzemysłowienie i nowe technologie wydobycia węgla. W 1956 roku wydobyto 943 330 ton przy 2484 robotnikach i 276 urzędnikach.  

Wprowadzono nowe oznakowania pokładów wg uzgodnionej w RZPW nazwy dla wszystkich kopalń jednakowe w 1948 roku :602, 606, 609, 612/2, 616, 618, ale głównymi pokładami wybieranymi były: 604, 607, 608, 613/2, 613/3, 615/1, 615/2 i 620/ 1-2 do roku 1967 powyżej poziomu 400m. Kopalnia Ignacy jako jedyna miała inne nazwy pokładów do 1948 roku.  Poziomy 150m, 300m i 350m używane były sporadycznie, ale poziom 240m służył dla wentylacji i transportu materiałów aż do 1990 roku. Dla usprawnienia wydobycia  i wentylacji wydrążono szybiki 208m i 126m z poziomu 400m do pokładów 606, 607 i 608 w obudowie drewnianej. Szybiki na stronie północnej Beata I, II i III murowane z poziomu 400m do pokładów 604, 607 i 608, oraz na południu Reden III murowany i Reden IV drewniany pomiędzy poziomami 240m i 400m.

Czas pracy w roku 1945 wynosił na dole 8 godzin w 1951 -8,5 godziny,  a od 1960 roku 7,5 godziny do dziś. Od 1949 roku wprowadzono planowe niedziele z wydobyciem, w 1953 i 1954 było ich już 29, ale w 1965 zlikwidowano na krótko ten przymus. Od 1950 roku przyjmowano wszystkich do pracy na dole : kryminalistów, obiboków i różnej maści kombinatorów powodujących niekiedy celowe wypadki. Od lat 1953-7 nagminne stało się przedwczesne opuszczanie miejsca pracy i uciekanie  górników na wyjazd na powierzchnię z dołu. Kartki na wyjazd pisane przez dozór wprowadzono w 1960 roku. Wprowadzenie znaczków i list obecności dla kontroli czasu pracy wzmogło dyscyplinę pracy w latach 60 -tych dwudziestego wieku.

 

Rok 1964- pożegnanie Antoniego Karwot- KRG - dozór działu górniczego .

 

Dla lepszej organizacji służb księgowo finansowych  i administracyjnych RZPW mianowało Juliusza Bułę na głównego księgowego i był nim od 1958 do 1967 roku. Powołany zostaje w roku1965  z-ca dyrektora do spraw pracowniczych Jan Stęclik oraz Główny Ekonomista mgr Henryk Mazur. 

W czasie 1950-1955 kopalnia rozwijała się w różnych dziedzinach nie tylko w technice. Założono Klub Techniki i Racjonalizacji, uruchomiono zakładowy węzeł radiowy, zbudowano barak biurowy wzdłuż ulicy Sokolskiej (istnieje do dziś) oraz ośrodek zdrowia i ambulatorium. W 1955 roku otwarty został Dom Kultury w Niewiadomiu z salą widowiskową. Następne lata 1956 powstała Rada Robotnicza, a w 1957 uruchomione zostaje kino „Marzenie” w Domu Kultury. 

W 1965 wybudowany zostaje budynek „ Czyn XX lecia” w czynie społecznym.  Był to bar i poczekalnia oraz kawiarnia razem z placem autobusowym( obecnie sklepy). Wybrukowane zostają wszystkie place i przesunięta zostaje droga z środka kopalni pomiędzy szybami za Dom Kultury uzyskując dwa place składowe.

 Pracownicy mają możliwość wyjechać na wczasy,  a dzieci na kolonie ( Otmice, Duszniki, Jaworze).

W roku 1956 odchodzi Dyrektor inż. Władysław Koczurkiewicz po konflikcie z załogą, a nowy inż. Ludwik Kotula przychodzi 16.3.1957 roku i pozostaje do końca (31.12.1967 roku).

inż Ludwik Kotula

dyr. Kopalni Ignacy

1957 - 1967 

 Wprowadzone zostały kołowroty elektryczne. Zastosowano pod ocios węglowy na ścianie przenośnik pancerny typu STR-30 z wrębiarką WŁE-50 i uzyskano 50 procent samo załadunku. Wprowadzenia kombajnów nigdy nie zdało egzaminu na tej kopalni, chociaż kilkakrotnie były robione próby. Uruchomiono trakcję elektryczną na dole (1956). Zastosowano pierwszy przenośnik pancerny PZP-1. Uruchomiono lampownię  w 1958 roku dla lamp typu R-21 (dule) i U-6 (blicki). W 1959 roku uruchomiona zostaje pierwsza ściana z stropnicami członowymi (1,2m a także 1,5m) i wrębiarką WHN-40 na przenośniku ścianowym PZP-45. Moc urządzeń elektrycznych wzrosła do 5250KW pod ziemią, a całość kopalni to18 340 KW.

 

W roku 1960 wydobyto 926 440 ton z załogą  2679 osób ,uzyskując dodatnia akumulacje czyli kopalnia stała się rentowna. W dniu 4.4.1961 roku wprowadzono 2400 lamp Rc-12 dla całej załogi. Rekordowy rok wydobycia 1963 osiągnięto 966 400 ton przy załodze 2795 osób. Ostatni rok przed połączeniem wyniosło 750 578 ton przy załodze 2295 osób, widać wyraźny spadek. W 1964 roku wprowadzono pierwszy strug SWS-2 i zastosowana zostaje po raz pierwszy potokowa organizacja wydobycia węgla. Wprowadzono powszechnie przenośnik pancerny dwu napędowy Śląsk.

Zmodernizowano sortownię i płuczkę razem z transportem węgla od szybu za pomocą tunelu. Dawny transport za pomocą linociągu został pozostawiony dla transportu materiałów z bocznicy kolejowej. 

Usprawniony został system łączności i dyspozytornia kopalni(1970). Usprawniono transport dołowy poprzez zastosowanie lokomotyw na prąd, wycofując akumulatorowe. Zasadą stał się transport węgla na dole taśmami o szerokości 1m, niestety transport z chodników odbywał się za pomocą poobcinanych taśm z wydobycia . Zanikało podsadzanie kasztami ścian poza pokładem 604 na poziomie 240m i 620 w upadzie II poniżej poziomu 400m.

Na ścianie w pokładzie 607 w części Beata I uzyskano rekord postępu w ciągu jednego miesiąca. W miesiącu wrześniu 1964 roku na ścianie tej pobity został krajowy rekord postępu ściany zawałowej. Osiągnięto 192 mb postępu , co na dobę dało 7,38 metra   postępu. Ściana wyposażona była w dwu napędowy przenośnik Rybnik i strug SWS-2. Obudowa stal-członowa 1,2m , stojaki Gerlach.  Długość ściany wynosiła 75metrów przy 0,8m do 1,2m grubości węgla. 

 

Zgłoszenie rekordu Ministrowi Górnictwa Janowi Mitręga przez kierownictwo kopalni i załogę.

W roku 1958 opracowany został plan nowego poziomu 580m i niesłusznie został zaniechany,  bo przy tych maszynach parowych można było prowadzić wydobycie na tym poziomie, co w końcu po połączeniu nastąpiło. Zdecydowano się na przekopy  Jejkowice i nowy szyb wentylacyjny  w Jejkowicach. Zamierzenia te pokrzyżowała kurzawka na przekopach i zatopienie szybu w dniu 10.11.1966 roku. Marzenia i dwu letni wysiłek poszły na marne. Dlatego trzeba było wtedy podjąć inne decyzje i zdecydowano o połączeniu kopalni Ignacy z kopalnią  Rydułtowy. Było to jedno z najlepszych  rozwiązań na przedłużenie wydobycia w tym rejonie i utrzymanie miejsc pracy dla dobrze wyszkolonej  i zdyscyplinowanej załogi.